Co to jest HTZ?

Hormonalna terapia zastępcza (HTZ, z angielskiego HRT/TRT - hormone/testosterone replacement therapy) oznacza uzupełnianie deficytów hormonów, w przypadku mężczyzn przede wszystkim testosteronu, w celu poprawy zdrowia i szeroko rozumianej jakości życia.

Efekty niedoboru testosteronu.

Obniżony poziom testosteronu skutkuje szeregiem negatywnych następstw, zarówno fizycznych - niski poziom energii, szybsze zmęczenie, pogorszenie kompozycji ciała (mniej tkanki mięśniowej, więc tkanki tłuszczowej), osłabienie (lub w skrajnych przypadkach brak) libido i erekcji, jak i psychicznych - obniżenie samooceny, pewności siebie, decyzyjności i skłonności do podejmowania zdecydowanych działań, a nawet może być przyczyną stanów depresyjnych.

Diagnoza niedoboru testosteronu.

Dzisiejszy poziom wiedzy pozwala nam w odpowiedni sposób zdiagnozować niedobór testosteronu - przede wszystkim wykonujemy badania krwi pod kątem zarówno tego konkretnego hormonu, jak i wielu innych parametrów, co pozwala nam ocenić nie tylko skalę problemu, ale spróbować ocenić przyczynę takiego stanu rzeczy i zaproponować konkretne rozwiązania dla regulacji gospodarki hormonalnej.

Kto się kwalifikuje do HTZ?

Są to przede wszystkim mężczyźni, których poziom bazowy testosteronu jest niższy niż 500 ng/dl, ale także tacy, u których ten poziom jest nieznacznie wyższy, a wyniki poszczególnych frakcji (testosteron wolny, SHBG) nieprawidłowe, przy czym w tym drugim przypadku istotne są objawy, potwierdzone zgodnie z ankietą ADAM (z ang. Androgen Decline of the Aging Male), dlatego tak ważny jest szczegółowy wywiad z pacjentem. Do niedawna przyjmowano że istotny spadek testosteronu związany z wiekiem występuje ok. 40 roku życia, natomiast obecnie ze względu na szalony styl życia, jego tempo, natłok wydarzeń, powiadomień, informacji, stresu, nieodpowiednie żywienie i sen, obserwujemy obniżenie testosteronu bardzo często już u pacjentów, którzy niedawno przekroczyli 30 rok życia, a w pojedynczych przypadkach nawet w dużo niższym wieku.

Czy można podnieść poziom testosteronu bez HTZ?

Jeśli pacjent jest młody, czyli nie przekroczył 40 roku życia, to zawsze najpierw próbujemy znaleźć potencjalną przyczynę niedoboru testosteronu. Odpowiednie odżywianie, celowana, czyli dobrana pod wyniki badań, suplementacja, zmiana stylu życia, odpowiednia regeneracja i ograniczenie stresorów może w wielu przypadkach pomóc podnieść poziom tego hormonu, aczkolwiek bardzo często jest to niemożliwe - jeśli ktoś zajmuje odpowiedzialne stanowisko, prowadzi swoją firmę czy wykonuje ciężką pracę fizyczną czy sport zawodowy to drastyczne zmiany stylu życia są raczej trudne do realizacji. Dla takich pacjentów, czy pacjentów po 40 roku życia, gdzie przywrócenie odpowiedniej pracy osi podwzgórze-przysadka-jądra jest mało prawdopodobne, rozwiązaniem pozostaje właśnie HTZ. Oczywiście jeśli wasz testosteron jest niski, to dobra rada brzmi - wyjedźcie na długie wakacje, dobrze jedzcie, śpijcie odpowiednią ilość godzin, ograniczcie nadmierny wysiłek fizyczny, regularnie uprawiajcie seks, nie denerwujcie się, ograniczcie pracę, spędzajcie czas z bliskimi w miłej atmosferze, dużo przebywajcie na świeżym powietrzu, a dzięki temu wszystko z pewnością się poprawi. Pozostaje retoryczne pytanie - ilu z Was może sobie na to pozwolić?

Jak wygląda praktyka HTZ?

Testosteron jest dostępny w bardzo wielu formach - od formy doustnej (kapsułki), poprzez aplikację transdermalną (kremy, żele, plastry), aż do formy iniekcyjnej (zastrzyki domięśniowe i podskórne). Złotym standardem i jedyną formą pozwalającą w pełni kontrolować dawki, poziomy i dostępność jest ostatnie rozwiązanie czyli zastrzyki. Oprócz samego testosteronu stosujemy także środki zapobiegające zablokowaniu osi HPTA, podtrzymujące płodność, eliminujące skutki uboczne i powodujące, że hormonoterapię można stosować z korzyścią dla zdrowia długoterminowo.

Czym różni się HTZ od zwykłego dopingu?

Testosteron często w popularnych mediach cieszy się złą sławą środka kojarzonego z siłownią, wynaturzonymi męskimi sylwetkami i niekontrolowanymi napadami agresji rodem z gangsterki lat 90tych, jednak pamiętać należy, że jest to przede wszystkim lek hormonalny, w którego przypadku tym mocniej wybrzmiewają słowa XVI-wiecznego lekarza Paracelsusa - “dawka czyni truciznę”. Podstawowa różnica to zatem dawka - ilość tego leku w HTZ jest wielokrotnie mniejsze niż powszechnie stosowany doping na siłowni, co nawiasem mówiąc w większości przypadków daje dużo lepsze efekty ze względu na zbilansowanie pozostałych aspektów. Druga różnica to dostarczenie środków, które powodują że nasz organizm w dalszym ciągu, w ograniczonym zakresie, ale jednak - produkuje swoje własne hormony, co pozwala uniknąć efekty “zablokowania” osi HPTA, a dodatkowo - powoduje, iż jesteśmy w dalszym ciągu płodni, a nasze jądra dalej pracują. Po trzecie to ograniczenie do podstawowych środków hormonalnych, których efekty dobrze mamy zbadane i znamy potencjalne skutki uboczne. Po czwarte - robmy regularne badania w celu profilaktyki zdrowotnej i zapobieganiu skutkom ubocznym. Po piąte - kontrolujemy gospodarkę hormonalną na całej ścieżce hormonogenezy. Przede wszystkim nasze działania w aspekcie hormonoterapii nie ograniczają się do wąskiego wycinka jego funkcjonowania tylko do całościowej poprawy zdrowia pacjenta.

Skutki uboczne i profilaktyka.

Poprzez naukowe podejście do tematu jesteśmy w stanie dzięki regularnym badaniom, wywiadowi i celowanej suplementacji wyeliminować lub istotnie ograniczyć wszystkie skutki uboczne. Pacjenci prowadzeni na racjonalnej hormonoterapii pozostają płodni, a poziomy wszystkich parametrów, które zmieniają się wraz z zastosowaniem HTZ (parametry czerwonokrwinkowe, gęstość krwi, koagulacja płytek, lipidogram i relacja HDL/LDL, poziom hormonów płciowych, nawodnienie, frakcje testosteronu i pozostałe), są kontrolowane na bieżąco, ponieważ zazwyczaj jest to terapia stosowana długoterminowo i jeśli jest stosowana rozsądnie to ma pozytywny wpływ nie tylko na bezpośrednio aspekty powiązane z testosteronem, ale na zdrowie całego organizmu. Unikamy zablokowania osi HPTA, a przez to ryzykownych “odbloków”, unikamy wahań nastrojów, stanów depresyjnych i pozostałych negatywnych skutków ubocznych, o ile oczywiście pacjent stosuje się do przedstawionych mu zaleceń. Badamy krew (oczywiście nie wszystkie a tylko pojedyncze, zmieniające się badania) co 4-5 tygodni, co pozwala nam szybko reagować na pojawiające się niedobory czy wahania parametrów.

Czas trwania.

Czas trwania HTZ to kwestia indywidualna - kwalifikujące się do niej osoby w większości przypadków będą stosować ją do końca życia. Przy obecnym poziomie wiedzy medycznej, a także łatwo dostępnych metodach diagnostycznych skutecznie możemy zapobiec skutkom ubocznym, przez co stosować tę terapię u pacjenta długoterminowo, a największe zagrożenie z mojej perspektywy jest czysto psychologiczne - to po prostu przejście na drugą, lepszą, stronę lustra, z której mało kto chce wrócić. Natomiast jak w każdej drodze - szczególnie w tej hormonalnej, trzeba mieć dobrą mapę, bo można się łatwo zgubić.